Poznasz głupiego po czynach jego, tyle na temat osób wydających i podejmujących decyzje w Kluczborku oraz okolicach Skomentuj Zgłoś nadużycie G. Go
Poznasz głupiego po czynach jego Nie ma tego złego co na dobre by nie wyszło Teraz nie masz nic, a potem wszystko I TAK W OCZY WIEJE WIATR
"Poznasz głupiego po czynach jego" F.Gump. gosiagosia czw, 08 lis 2012 - 14:36. czasem zapewne, moj Franek mial co godzine, ale piszemy o konkretnej sytuacji, gdzie
Poznasz Głupiego po czynach jego. 70 likes. ''Mama mówiła: „poznasz głupiego po czynach jego”. Najlepsze cytaty z filmu ''Forrest Gump''
Oczywiście te wszystkie przejechane kilometry, te przygody, poznani ludzie itd. itp To po pierwsze, bez tego nie miałbym o czym opowiadać, nie byłoby tej strony. Po drugie, równie wielką (jak nie większą) frajdę odczuwam, kiedy widzę pozytywny wpływ tego, co robię na otaczających mnie ludzi.
@Lea_Szulman1943 @MariaLucyna1 @MariuszCiarka Poznać głupiego po śmiechu jego, a podłego po zachowaniu! 16 Nov 2021
. Michał Kaniowski (trener AZS): Cieszę się, że każdy wykonał swoje zadanie. Każdy z piłkarzy wniósł coś na boisko. Zarówno Filip Kliszczyk, Tomek Jagła czy Jarosław Galus. Szkoda, że Marcin Skoczylas nie wykorzystał rzutu karnego. Spalił się i świadczy to o dużej presji jaka ciąży na zawodnikach. Chłopcy za tydzień stają przed ogromnym egzaminem. Wydaje mi się, że z każdym spotkanie dojrzewają. Na pewno nie będzie łatwo. Pozostanie w lidze jest czymś bardzo wielki, a każda gra ma swój ciężar gatunkowy. Musimy pomyśleć nad dobraniem skład, który pozwoli wykorzystać nam wszystkie nasze atutu. Przed meczem skupiałem się tylko nad Azotami, o Legnicy zaczniemy dopiero myśleć. Piotr Dropek (trener Azotów): W każdym meczu chcemy ugrać jakieś punkty, chcemy walczyć. Jesteśmy zespołem młodym, który był b budowany nawet w trakcie sezonu. Nie ukrywam, że chcemy wygrać każdy mecz. Wiem jedno na pewno w lidze zostaną Puławy. Reszta ekip ma na szansę na walkę w barażu. Wydaje mi się także, że zespoły z pierwszej ligi także nie są bez szans. Każdy mecz jest inny, każdy mecz jest różny. Ciężko jest mówić o faworycie walki o to dziesiąte miejsce. Wszystkie zespoły są na podobnym poziomie i na pewno będzie bardzo ciekawie. Filip Kliszczyk (AZS): W obu połowach to był ten sam zespół. Nagle stanęliśmy, zabrakło nam zimnej krwi. Popełniliśmy cztery błędy techniczne, oddaliśmy pięć akcji w ataku, więc matematycznie łatwo obliczyć, że oddajemy aż dziewięć sytuacji. Niepotrzebnie robimy sobie nerwówkę na koniec rozgrywek, a zwłaszcza w takim meczu. Harowaliśmy jak woły w pierwszej połowie robiąc sobie przewagę, która wydawała się tak duże, że można by ją dowieść do końca meczu. Niestety poznasz głupiego po czynach jego. Za tydzień nie możemy sobie pozwolić na taki przestój, na nic nie możemy sobie pozwolić. Ważne, że widać poprawę w naszej grze. Wiadomo, że błędy się zdarzają nawet najlepszym, a my najlepsi jeszcze nie jesteśmy. Arkadiusz Bosy (AZS): Cieszę się, że nasza gra została doceniona. Zdziwiłem się trochę bo miałem naprawdę sporo dogodnych sytuacji. Chwała dla Pawła Kaniowskiego, który bardzo dobrze dogrywał te piłki do koła. Horror w drugiej połowie był nam zupełnie niepotrzebny. Jednak wydaje mi się, że jest on już wpisany w gorzowski szczypiorniak. Mam nadzieję, ze w Legnicy już nie będzie horroru. Będzie tam ostra walka liczę, że wszystko pójdzie po naszej myśli. Nie wiem jak koledzy, ale ja się bardzo denerwowałem przed dzisiejszym meczem. Były pogłoski, że Azoty przyjadą na piknik. Trenerzy uczulali, że tak nie będzie. Ja się dopiero uczę ekstraklasy, gram pół roku. Jak dla mnie mogę nie zdobywać żadnej bramki. Ważne aby drużyna wygrywała. Krzysztof Lipka (Azoty): Mieliśmy zupełnie nieudany początek spotkania. Kompletnie nic nam nie szło, nie było obrony, a co za tym idzie nic nie mogłem wybronić. Po kilkunastu minutach ruszyliśmy i było już dobrze. Wydaje mi się, że nie powinniśmy przegrać tych zawodów. W drugiej połowie głupi faul, druga czerwona kartka. Znowu mszczą się na nas niewykorzystane sytuacje. Jechaliśmy tutaj jedenaście godzin. Z takich podróży nie robi się wycieczki. Przyjechaliśmy wygrać. Gdyby tak nie było można by oddać mecz walkowerem i siedzieć spokojnie w domu. Niefart był wielki, ale nic na to nie poradzimy.
“ Poznasz głupiego po czynach jego. z filmu "Forrest Gump" ” Losowy cytat Mądrość i głupota Średnia ocena: Głosów: 10 Dodano: 2010-01-26
Poznasz głupiego po czynach jego - mawiał Forrest Gump. Dobry obyczaj nakazuje jednak, by nikogo nie skreślać już na początku. W przypadku sojuszu liberalno-ludowego, który dzisiaj przejmuje władzę, słodkie rendez-vous może się zakończyć już po dwóch latach. Nie tylko dlatego, że tyle do tej pory średnio trwały w zgodzie koalicje w Polsce. Tyle też w takich związkach wytrzymywało PSL. Tak było w latach 2001-2003, jak i w najlepszym dla ludowców okresie 1993-1995. Nadzieje Platformy, że tym razem będzie inaczej, mogą okazać się płonne. Tak samo jak to, że ludowcy zostaną socjalną twarzą dobrze. Jak skończą?Nie ulega wątpliwości, że PSL stanęło pod koniec lat 90. przed dylematem: modernizacja albo aut ze sceny politycznej. Po części wymusiła to perspektywa akcesji z Unią, która strukturalnie zmieniała nie tylko ekonomicznie, ale politycznie elektorat wiejski. Dziś w szeregach ludowców więcej doszukamy się biznesmenów, urzędników samorządowych, biurokratów niż rolników w tradycyjnym rozumieniu. Najlepszym przykładem jest jedyny w Sejmie ludowiec z Podlasia, Jan Kamiński. Swoje zrobiła też Samoobrona, która jak kombajn zbierała socjalnie wykluczonych. Pretendent tak bardzo chciał być na salonach, że nie zauważył, jak ten mezalians uwiera establishment. "Miałeś chamie złoty róg, (...) ostał ci się ino...". Tym cytatem z "Wesela" można by spuentować całą tę historię. Żniwiarzem tych niezadowolonych na wsi będzie teraz PiS. A to sprawia, że PSL, chcąc nie chcąc, skazane jest na zbliżenie z liberałami. I dlatego sojusz z Platformą wydaje się być bardziej naturalny, niż to wynika choćby z arytmetyki sejmowej. PO i PSL dość sprawnie poradziły sobie z rozmowami koalicyjnymi. Zupełnie inaczej niż przed dwoma laty, gdy do stołu negocjacyjnego w trybie publicznym, i to jeszcze on-line, zasiedli przedstawiciele PO i PiS. Kuriozalne widowisko, którym uraczyli wówczas Polaków, zapewne na stałe wejdzie do kanonu anty-sztuki negocjacji. Teraz wszystko między sobą załatwili Donald Tusk i Waldemar Pawlak. Do mediów nie dotarły żadne przecieki o sporach, kłótniach. Mimo wszystko nadal jest wiele różnic między tymi partiami, by zapanował Wersal. Nie chodzi tylko o program, bo ten, jak każdy inny, choćby telewizyjny, można dostroić. Nie mniej ważny będzie także styl uprawiania polityki. W kampanii wyborczej PSL kreowało się na ostatniego, spokojnego gracza na polskiej scenie politycznej. Dzięki takiemu wizerunkowi zaskarbiło sobie przychylność wyborców. Jeśli jednak będzie sekundowało Platformie w sejmowych utarczkach z PiS, szybko może ją za oko, ząb za ząbTakie starcia wydają się nieuniknione. Nie tylko dlatego, że PiS będzie opozycją na mur beton. Także Platforma, mimo zapewnień Tuska, pokazała, że "rewanżyzm" nie jest jej obcy. Obie partie dowiodły tego podczas wyborów wicemarszałków Sejmu i Senatu, w sprawie składu speckomisji czy robienia na siłę z Pawła Zalewskiego szefa sejmowej komisji spraw zagranicznych. O ile przemawia do mnie argument PO, że za okrojeniem z dziewięciu do pięciu członków speckomisji stoi racjonalność i troska o jej szczelność, o tyle nie rozumiem, dlaczego PiS upierało się, aby zasiadał w niej - obok Zbigniewa Wassermanna - Antoni Macierewicz (to tkwiło u podstaw postulatu, by było w niej siedmiu posłów, w tym dwóch z PiS ). A przecież komisja ta będzie oceniać pracę byłego szefa kontrwywiadu. To tak, jakby on sam siebie sądził. Z prawem i sprawiedliwością ma to niewiele też nie przekonuje mnie argumentacja Platformy w sprawie forsowania przez nią kandydatury Zalewskiego (duże doświadczenie, dobre kierowanie nią w poprzedniej kadencji). PO rekomenduje na szefa komisji spraw zagranicznych nie swojego posła, a z partii opozycyjnej. To ja się pytam, dlaczego nie z LiD-u. Tam też znajdzie się paru równie doświadczonych. Tymczasem promuje się posła, który za nieposłuszeństwo wobec prezesa PiS jest na cenzurowanym. I który już raz zebrał cięgi, gdy podniósł głos na minister Annę Fotygę. Ruch Platformy był na tyle czytelny, co sprzeczny z tym, co mówiła o wyciąganiu przez PiS posłów z Samoobrony. Sytuacja byłaby inna, gdyby PO powiedziała tak: oddajemy komisję PiS, które samo zdecyduje, kto będzie jej przewodniczył. Zmiana jeszcze nie terazI dlatego na razie nie widzę przesłanek, by tak zapowiadana nowa jakość w polityce stała się ciałem. Koronnym dowodem jest obsada resortu spraw wewnętrznych i administracji. Żeby sprawa była jasna: szanuję prawo zwycięzców do łupów. Tak było od zawsze. W Polsce na powyborczym pobojowisku najbardziej łakomym kąskiem dla każdej partii jest właśnie ten resort. Działa na partie niczym tolkienowski pierścień władzy. Jeszcze nie było w naszej polityce takiego hobbita, który by mu się oparł. Wystarczy przypomnieć duety (premier - szef resortu administracji), które tworzyły się u zarania każdej koalicji: Pawlak-Strąk (szef Urzędu Rady Ministrów), Buzek-Tomaszewski, Miller-Janik, Marcinkiewicz (Kaczyński)-Dorn, Tusk-Schetyna. A zatem osoby tak bardzo tożsame z aparatem partyjnym, który z natury rzeczy prze do zawłaszczenia administracji państwowej. Tusk, mimo że miał do tego prawo, wpisał się nominacją Schetyny w ten niedobry zwyczaj. A mógł już po prologu jeszcze bardziej powiększyć swój kapitał. Wystarczyło się odciąć od praktyki swoich poprzedników. Na tę nową jakość, kiedy obyczaj będzie więcej wart niż prawo, w naszej polityce przyjdzie poczekać długie lata. I obawiam się, że mogą być to lata świetlne. Jeśli już jesteśmy przy rządzie, to niewiele, poza nielicznymi wyjątkami, i nie mam na myśli ministrów z PSL, ma on wspólnego z gabinetem cieni PO, który demaskował poczynania PiS. Premier-elekt wiele razy zapewniał, że nie potrzeba mu ministrów-gwiazd medialnych, a takich, którzy będą ciężko pracować. A zatem najlepiej zaraz po zaprzysiężeniu zacząć od wspólnego zgrupowania. Bynajmniej nie kondycyjnego, a programowego. Doświadczenie uczy, że etykiet przyczepionych przed startem trudno się pozbyć. Ale póki co, jak już wspomniałem na początku, dobry obyczaj nakazuje, by każdego nowicjusza obdarzyć kredytem zaufania. Tak samo, jak było to w przypadku poprzednich rządów.* PL-L - Partia Liberalno-Ludowa
Wątek: Quiz sportowy (Przeczytany 16838 razy) 0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek. Zapisane Jedna awaria PS3 to tragedia, milion awarii x0 to statystyka. Z okazji trwajacego mundialu zadam latwe pytanie:Skad, ogladajac relacje telewizyjna, mozna najlatwiej sie dowiedziec, w jakim miescie rozgrywa sie dany mecz? I nie zaliczam odpowiedzi w stylu: od komentatora. Zapisane Zapisane Z baneru na zbyt proste. Zadajesz. Zapisane W reprezentacji jakiego kraju gra Gilles Yapi Yapo? Zapisane Tarniak C C C 'WKS' Zapisane Zapisane Tarniak Kto trenuje reprezentację Australii i jakie wcześniej reprezentacje prowadził na mundialach? Zapisane Guus Hiddink Korea ;pHolandia~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~Kim jest Marcos Paqueta Zapisane Jedna awaria PS3 to tragedia, milion awarii x0 to statystyka. Aktualny trener Arabii Odpowiedz jest poprawna, wiec zadam:Jak inaczej nazywa sie prawo wolnego transferu i ktory pilkarz mial najwiekszy wplyw na powstanie tego prawa (napisz krotko o co chodzilo)? Zapisane Prawo Bosman był piłkarzem belgijskiego pierwszoligowca de Liège, którego kontrakt wygasł w 1990, skutkiem czego zawodnikowi obniżono pobory i przesunięto go do zespołu rezerw. Piłkarz znalazł sobie nowego pracodawcę, klub z Dunkierki, lecz klub belgijski zarządał za niego odstępnego. Bosman uznał to za złamanie unijnej zasady wolnego przepływu osób i zaskarżył klub, belgijską federację i UEFA (sprawa C-415/93).Po długiej batalii prawnej, Trybunał Sprawiedliwości uznał 15 grudnia 1995 argumenty do kogo należy rekord goli strzelonych w Serie A w jednym sezonie? Zapisane chodzi o Marca Bosmana Zawodnik domagał się odszkodowania od swojego klubu RC Liege oraz belgijskiej federacji piłkarskiej. Bosman, po wygaśnięciu kontraktu z Liege, chciał przejść do francuskiej drużyny. Oba kluby nie mogły się jednak dogadać co do wysokości, obowiązkowej w owym czasie, opłaty transferowej. Federację obciążył grzech zaniechania i w nowym sezonie Bosman pozostał bez pracy. Zapisane chodzi o Marca Bosmana Zawodnik domagał się odszkodowania od swojego klubu RC Liege oraz belgijskiej federacji piłkarskiej. Bosman, po wygaśnięciu kontraktu z Liege, chciał przejść do francuskiej drużyny. Oba kluby nie mogły się jednak dogadać co do wysokości, obowiązkowej w owym czasie, opłaty transferowej. Federację obciążył grzech zaniechania i w nowym sezonie Bosman pozostał bez ta odpowiedz. Zadajesz Iras, ale z wikipedi kazdy moze skopiowac. Zapisane ile bramek w sezonie 90/91 w barwach Manchesteru United zdobyl Steve Bruce dodam ze byl to obronca Zapisane Steve Bruce strzelił 19 goli z czego 11 z Już wiem że to dobra odpowiedź więc pytam: do kogo należy rekord goli strzelonych w Serie A w jednym sezonie? Zapisane Zapisane Gino Rossetti (Torino ) - 36 zestrzelonych brameczek.(Z miesiąc temu czytałem o lokalnym rywalu i jednak nie wszystko poszło 'się je**ć') Zapisane nie wszystko poszło 'się je**ć'Może i nie wszystko ale... nie Rossetti i podkreślam Serie A. (Pytanie jest podchwytliwe )EDIT: dobrze Hubi - zadajesz!@Ibra, kiedy Rossetti strzelił 36 bramek nie było jeszcze Serie A Zapisane Gunnar Nordahl- 35 bramek (sezon 1949/50), bodajze w barwach Dopiero teraz zobaczylem potwierdzenie Irasa na PW. Bedzie trudniej: Co to za pilkarz? Zapisane Zapisane Może jakaś podpowiedź? Bo czasu już minęło mnóstwo a odpowiedzi brak Zapisane ----> Dla każdego coś ciekawego zdjęciu wyżej jest burak. Jest to prawidłowa odpowiedź - pytanie brzmi:Gdzie zaczynał swoją piłkarską karierę Radosław Matusiak?Ps. Ruszmy coś tym quizem i raczej prosiłbym o zadawanie prostszych pytań, aby to jednak była zabawa... Zapisane Zapisane ''Don't take advice from anyone'' - Robert Tak, tak, tak i tak . Zadawaj pan! Zapisane Ole Gunnar Solskjaer strzelił pewnego razu 4 bramki w ciągu 10 minut .Pytanie moje brzmi - przeciwko komu grało wtedy ManU ? Zapisane ''Don't take advice from anyone'' - Robert Ole Gunnar Solskjaer strzelił pewnego razu 4 bramki w ciągu 10 minut .Pytanie moje brzmi - przeciwko komu grało wtedy ManU ?Było to w sezonie 1998/1999 w meczu Premier League przeciwko Nottingham Forest. Solskjaer wówczas wszedł z ławki rezerwowych i zdobył 4 bramki dzięki czemu ManUtd wygrał to spotkanie 8: Zapisane ----> Dla każdego coś ciekawego Dobrze?Jak najbardziej Twoja kolej Zapisane ''Don't take advice from anyone'' - Robert Ile bramek strzeliła reprezentacja Polski na Mistrzostwach Świata w 1986 roku? Zapisane ----> Dla każdego coś ciekawego Zapisane Tak jej strzelcem był Włodek Zapisane ----> Dla każdego coś ciekawego Kto to? Zapisane Peter Schmeichel ? ( chociaz tam w linku Shilton pisze , ale to nie on ._. ) Zapisane Jedna awaria PS3 to tragedia, milion awarii x0 to statystyka. Dobrze. A ze Shiltonem to podpucha byla Zapisane Zapisane Jedna awaria PS3 to tragedia, milion awarii x0 to statystyka. na zdjęciu jest Carlos Moya Zapisane yup Zapisane Jedna awaria PS3 to tragedia, milion awarii x0 to statystyka. Ile goli zdobył Ole Gunnar Solskjaer w swoim pierwszym sezonie w barwach Molde Zapisane Zapisane ----> Dla każdego coś ciekawego Zapisane Zapisane
Tego dnia, tak bez przyczyny, postanowiłem trochę pobiegać. Pobiegłem do końca drogi, a kiedy tam dotarłem, pomyślałem, że pobiegnę na koniec miasta. A kiedy tam dotarłem, pomyślałem sobie, że przebiegnę przez hrabstwo Greenbow. A skoro dotarłem aż tak daleko, dlaczego miałbym nie przebiec przez cały stan Alabama? Tak właśnie zrobiłem. Przebiegłem przez Alabamę. Bez żadnego powodu. Po prostu biegłem dalej. Dobiegłem do oceanu. Pomyślałem, że skoro przebiegłem taki szmat drogi, to równie dobrze mógłbym zawrócić i biec dalej. Kiedy dotarłem do drugiego oceanu pomyślałem, że skoro jestem aż tutaj, to mógłbym równie dobrze zawrócić i biec z powrotem. Kiedy się zmęczyłem, szedłem spać. Kiedy zgłodniałem, jadłem. Kiedy musiałem pójść do... no wie pani... to szedłem.
poznasz głupiego po czynach jego