mecz Interu z Milanem. ★★★. ? cechuje snoba. Lista rozwiązań dla określenia mecz dwóch lokalnych drużyn z krzyżówki. W tym miejscu niezbędne jest wyjaśnienie terminu „derby”. Według językoznawcy Jana Miodka słowo to pochodzi z języka angielskiego i oznacza mecz dwóch lokalnych drużyn miasta, bądź regionu. Sam rzeczownik wywodzi się z kolei od nazwiska angielskiego lorda, który zapoczątkował doroczny wyścig koni trzyletnich w roku 1780. Hasło krzyżówkowe „mecz dwóch lokalnych drużyn o prymat” w leksykonie krzyżówkowym. W naszym internetowym leksykonie definicji krzyżówkowych dla wyrażenia mecz dwóch lokalnych drużyn o prymat znajduje się tylko 1 definicja do krzyżówki. Definicje te podzielone zostały na 1 grupę znaczeniową. W maju 1911 Wisła zgłosiła inicjatywę utworzenia niezależnego Polskiego Związku Towarzystw Sportowych Piłki Nożnej (PZTSPN), tzw. Związku Footbalistów Polskich, do którego przystąpiło jedynie kilka klubów prowincjonalnych. Po zaledwie 2 miesiącach nastąpiło rozwiązanie PZTSPN i powrót drużyn pod patronat ÖFV. Dzisiaj podaje się w słownikach dwa znaczenia wyrazu derby: jedno na określenie 'wyścigu koni’, drugie – nazywające 'mecz lokalnych drużyn’. W pierwszym wypadku rzeczownik derby pozostaje nieodmienny (można powiedzieć: W tegorocznym derby, w tegorocznych derby zwyciężył koń…), w drugim – podlega odmianie ( W tegorocznych nierozstrzygnięty mecz w szachach ★★★ SERW: rozpoczyna mecz tenisowy ★★★ BARAŻ: dodatkowy mecz ★★★ DERBY: mecz dwóch lokalnych drużyn ★★ FINAŁ: bieg lub mecz o złoty medal ★★★ MIKST: tenisowy mecz dwoje na dwoje ★★★ REMIS: mecz bez zwycięstwa ★★★ SKŁAD: ustalany przez trenera na mecz . W gorącym starciu Zagłębia ze Śląskiem wiele było nerwów i paraliżujących grę derbowych emocji, ale trenerzy lokalnych rywali w jednym mogą sobie uścisnąć serdecznie dłonie: obaj są za utrzymaniem zapisu o obowiązkowym wystawianiu młodych piłkarzy. W derbowym starciu w wyjściowych składach obu drużyn zagrało ich aż pięciu. Przeczytaj również: Majdan: Układ sił pozostanie w ekstraklasie bez zmian Krok w tył Trener Śląska Ivan Djurdjević uchwałę Komisji do spraw Nagłych PZPN, która wprowadza oczekiwany limit minut (3 tysiące w skali całego sezonu) dla polskich piłkarzy urodzonych w roku 2001 i później, a w przypadku jego niewypełnienia, tylko karę finansową, nazwał „dość niepoważną decyzją”, bo podjętą na kilka dni przed startem sezonu. Chodziło mu także o to, że przynajmniej niektóre kluby nową regulacją zostały zaskoczone, bo przecież przygotowania do rozgrywek zaczynały w warunkach innych przepisów, co oczywiście mogło mieć wpływ na kadrowe decyzje, bo co innego, jeśli trener „musi” wystawiać młodzieżowca, a co innego, jeśli tylko „powinien” albo „może”. W podobnym duchu wypowiadał się Piotr Stokowiec. Szkoleniowiec Zagłębia nazwał to wręcz krokiem w tył i zaznaczył, że klub i tak nie zamierza zawracać z obranej już drogi wprowadzania do składu młodych piłkarzy, a więc i jego w tym bardziej dziwi nieprzejrzystość i zagadkowy pośpiech przy wprowadzaniu nowej regulacji. Wybór nieoczywisty Znamienny jest fakt, że obaj trenerzy w derbowym meczu przeszli od słów do czynów. W wyjściowych składach obu drużyn pojawiło się w sumie aż pięciu zawodników ze statusem młodzieżowca. Śląsk od pierwszej minuty wystawił aż dwóch takich piłkarzy, co jest godne odnotowania tym bardziej, że nie zagrał Łukasz Bejger, a Dennis Jastrzembski już „wyrósł” z tego limitu. Zobacz także: Na pożegnanie Lewy ośmieszył Bayern Djurdjevic postawił na młodzieżowców nieoczywistych – Piotra Samca-Talara i Javiera Ajenjo Hyjka. Inna sprawa, że od 77. minuty na boisku nie było już żadnego z nich, co oznaczało, że w końcówce wrocławianie skorzystali na nowym zapisie. W drużynie Miedziowych nie było takiej potrzeby, bo młodzieżowcem jest bramkarz Kacper Bieszczad, a oprócz niego w wyjściowej „11” było też miejsce dla Łukasza Łakomego i Tomasza Pieńki. Obaj nie dograli do końca, drugiego zastąpił Rafał Adamski, rocznik 2001. Gruzińskie wzmocnienia Nie zmienia to faktu, że w Lubinie doskonale zdają sobie sprawę, że nie można budować siły drużyny wyłącznie na młodych piłkarzach. Dlatego do zespołu dołącza dwóch Gruzinów: Guram Giorbelidze i Tornike Gaprindaszwili. Obaj od kilku dni są w już w Lubinie, w obu przypadkach chodzi o transfery gotówkowe, ale łącznie powoduje to stosunkowo niewielki wydatek, rzędu kilkuset tysięcy euro. Pozyskanie Giorbelidze zostało już ogłoszone. To 26-letni reprezentant Gruzji, który w narodowej drużynie zaliczył 11 występów – ostatnio 2 czerwca przeciwko Gibraltarowi (4:0) w Lidze Narodów. Jest gracz austriackiego Wolfsbergera, ale w ostatnim sezonie był wypożyczony do Dynama Drezno. W 2. Bundeslidze zaliczył 18 meczów, ale bez goli i asyst. Z kolei trzyletnią umową związał się Gaprindaszwili. 25-letni piłkarz w poprzednim sezonie zdobył z Dinamo Batumi mistrzostwo Gruzji. Występuję głównie na prawym skrzydle, chętnie zbiega do środka, wspierając napastnika. Gdyby lubinianie go nie wykupili, w czwartek mógłby zagrać w barwach Batumi przeciwko Lechowi w kwalifikacjach do Ligi Konferencji Europy. Wcześniej nie mógł wystąpić w Batumi w przegranym po dogrywce dwumeczu ze Slovanem Bratysława w 1. rundzie kwalifikacji do Ligi Mistrzów, bo pauzował za czerwoną kartkę, którą został ukarany jeszcze w poprzedniej edycji rozgrywek. Śledzimy nowości ze świata żużlu na Facebooku Mariusz KapałaNajwiększe żużlowe drużyny na Facebooku w jednym miejscu. Obserwujemy facebookowe profile żużlowe dla największych fanów tego sportu. Sprawdź nasz artykuł, w którym znajdziesz nowinki ze świata żużla. W ten sposób będziesz na bieżąco ze wszystkimi tematami swojej ulubionej drużyny. Zobacz, co najbardziej Cię słychać w świecie żużla? Śledzimy na bieżąco profile na Facebooku najważniejszych polskich drużyn żużlowych. Sprawdź, jakie są najnowsze posty i co ważnego właśnie dzieje się w żużlowym żużla na Awans Ratajczaka – FOGO Unia Leszno – oficjalny serwis#BykiNaTorze Damian Ratajczak #523 🇵🇱 awansował do finału Indywidualnych Mistrzostw Europy Juniorów 👏👏👏 Z awansem także Jakub Krawczyk oraz Kacper Grzelak 👏👏👏 Antoni Mencel 6️⃣ miejsce 👍 Krzysztof Sadurski 7️⃣ miejsce 👍 Wyniki ⬇️⬇️⬇️ #KSUL ⬜🟦Przyjdź i odbierz bilet na mecz #LESCZE‼️ Kolejny bilet już w Waszych rękach👌👍 Co 50-ta osoba, która zakupi bilet na mecz z Częstochowa w naszym punkcie w Galerii Leszno otrzymuje bezpłatnie 1 bilet na sektor PP. Promocja trwa do wtorku ( #KSUL ⬜🟦 #JestemBykiem #PGEE #PGEEkstraliga#LESCZE już w najbliższy piątek na Smoczyku‼️ Bilety w NOWYCH NIŻSZYCH CENACH już w sprzedaży. Kup bilet i #KibicujUniiNaStadionie 🤟 👉 👉 stoisko klubowe w Galerii Leszno ( 👉 do wtorku co 50 osoba, która zakupi bilet na mecz z Włókniarzem otrzyma GRATIS bilet na sektor PP‼️ Zapraszamy na ostatni mecz rundy zasadniczej PGE Ekstraligi 👍 #KSUL ⬜🟦 #BullSquad #JestemBykiem #PGEE #PGEEkstraligaKarolina Kulczyńska, lat 21 to kolejna nasza kandydatka na Miss Startu PGE Speedway Ekstraliga 2022 🔥 Przypominamy, że głosowanie na Miss Startu rusza już 1 sierpnia. Razem ze Stal Girls życzymy Wam udanego weekendu 🤩 📷: Glam Studio Stylizacja włosów: Aleksandra Szczurek #StalowaRodzina2022 #75LatStaliNa naszej stronie internetowej przeczytacie już rozmowę z Szymonem Ludwiczakiem, który w środę w Ostrowie Wielkopolskim sięgnął po tytuł w Pucharze Ekstraligi 250cc! 🔥 Zapraszamy do lektury ⤵️ 🌎 __ #ZuzlowaCzestochowa🏆: Speedway Of Nations /Finał/ 📅: Dzisiaj 👥: Bartosz Zmarzlik #95 🇵🇱 Anders Thomsen Racing 🇩🇰 ⏰: 🏟️: Vojens 📺: Eurosport Extra w 📷: SpeedwayFotoPL #StalowaRodzina2022 #75LatStaliSobota z Falubazem| 19:00 finał Speedway of Nations 2022 w Vojens (🇵🇱 Żużlowa Reprezentacja Polski, 🇦🇺 Max Fricke Racing, 🇨🇿 Jan Kvech) Transmisja w Eurosport ExtraDzień dobry 👋 Wczoraj Jakub Miśkowiak wraz z kolegami z młodzieżowej Żużlowa Reprezentacja Polski zdobyli dla Polski złote medale 🤍❤Młodzieżowa Żużlowa Reprezentacja Polski wygrywa Speedway Of Nations 2 💪 Brawo 🇵🇱 👏👏 📷: FIM Speedway Grand Prix #StalowaRodzina2022 #75LatStali #SONMateusz Affelt wygrywa 2️⃣ rundę cyklu Nice Cup i XI Memoriał Władysława Pietrzaka 💪🏻👏🏻 🥇 Mateusz Affelt (KS Toruń) (3,3,3,3) 12+3 🥈 Mikołaj Czapla (Start Gniezno) (3,2,3,2) 10+2 🥉 Hubert Ścibak (Unia Leszno) (3,3,2,3) 11+1 _ PS. Wielkie brawa dla Reprezentacji Polski, która w SON U21 zdobyła złoty medal! 🇵🇱 🟡🔵⚪️ #ŻyjeMyŻużlemZOBACZ KONIECZNIENa tych odcinkach autostrad jest najwięcej wypadków Polecane ofertyMateriały promocyjne partnera Najnowsze wpisy Lecha Poznań na Twitterze Krzysztof na profilu Lecha Poznań pojawił się tweet: "Kulisy meczu w Batumi ➡️ . ".Co dzieje się w Lechu Poznań? Zapowiedzi meczów, wyniki, najlepsze akcje. Transfery piłkarzy i ceny biletów. Śledź razem z nami twitterowe konto drużyny i bądź na Lecha PoznańKulisy meczu w Batumi ➡️ @sport_tvppl: 𝗞𝗢𝗠𝗣𝗟𝗘𝗧❗ Wszystkie cztery mecze @LechPoznan i @Rakow1921 o 𝗽𝗹𝗮𝘆-𝗼𝗳𝗳𝘆 𝘄 𝗲𝗹. 𝗟𝗶𝗴𝗶 𝗞𝗼𝗻𝗳𝗲𝗿𝗲𝗻𝗰𝗷𝗶 pokażemy na antenach TVP 📺! Za…Zmiana godziny pierwszego meczu 3. rundy kwalifikacji #UECL. W Reykjaviku gramy w czwartek (4 sierpnia) o 20:45 czasu polskiego. Rewanż natomiast odbędzie się tydzień później (11 sierpnia) o 20:30 na obiekcie przy Bułgarskiej. @barrydouglas03: Job done ✅ #lechpoznan do domu 🔜🇵🇱 sprzedaż zamknięta biletów na rewanżowy mecz 3. rundy #UECL. Posiadacze karnetów mają na to spotkanie zagwarantowane pierwszeństwo zakupu wejściówek, a także zniżkę -50%.➡️ 10:00 lokalnego czasu piłkarze Lecha rozpoczęli trening na obiektach Dinamo w Batumi. Po nim ruszyli do hotelu, skąd po obiedzie wyjadą na lotnisko, by wsiąść do samolotu powrotnego do Polski. strzałem Alan otworzył swoje bramkowe konto w nowym sezonie 👏🏼 #DINLPO że byliście dziś z nami 🙌🏼 Reykjavik będzie naszym przeciwnikiem w 3. rundzie kwalifikacji #UECL. Pierwszy mecz rozegrany zostanie na wyjeździe w czwartek (4 sierpnia) o 21:30 czasu polskiego. Rewanż natomiast tydzień później (11 sierpnia) o 20:30 na obiekcie przy Bułgarskiej. 🏁 Z Batumi wracamy z remisem i awansem do 3. rundy kwalifikacji Ligi Konferencji Europy. Kolejnym rywalem będzie Vikingur Reykjavik.#UECL | #DINLPO 1:1 🟨 Żółta kartka dla Jespera Karlströma.#UECL | #DINLPO 1:182' Zmiany:⬅️ Pereira, Rebocho➡️ Pingot, Kozubal#UECL | #DINLPO 1:181' 🟨 Żółta kartka dla Kvekve.#UECL | #DINLPO 1:176' ⚽️ 𝐆𝐎𝐎𝐎𝐎𝐎𝐎𝐋! #UECL | #DINLPO 1:1 Zmiana: ⬅️ Amaral➡️ Czerwiński#UECL | #DINLPO 1:064' Bramka dla Dinamo. #UECL | #DINLPO 1:061' Zmiany: ⬅️ Velde, Skóraś➡️ Tsitaishvili, Marchwiński#UECL | #DINLPO 0:0ZOBACZ KONIECZNIEZłodzieje są bezczelni! Oto ich sztuczki Polecane ofertyMateriały promocyjne partnera Adrian WieczorekSezon 2021/2022 stał się historią. Drużyny rozegrały właśnie 26 kolejkę w klasie A i B. Emocji nie zabrakło mimo wysokich temperatur. Zapraszamy na ostatnie podsumowanie naszych Kwilcz (klasa A)Prawdziwy dreszczowiec rozegrał się w Golęczewie na boisku przy ulicy Dworcowej. Dwie strony stanęły naprzeciw siebie, a cel był jeden: utrzymanie w klasie był wyrównany z obydwu stron, lecz jako pierwsi wynik otworzyli gospodarze. Na 1:0 trafił Anton Kutsenko. Po zmianie stron ten sam zawodnik zdobył bramkę na 2:0 i to GKS na ten moment opuszczał strefę spadkową. Jak na ostatnią kolejkę przystało i stawkę spotkania, zawodnicy nie oszczędzali się i zarówno jedna, jak i druga strona była upominana kartkami. Rzemieślnik trafił dopiero dwadzieścia minut przed końcem. Zawodnik z Golęczewa wpakował piłkę do własnej bramki. Złapanie kontaktu dało impuls do ataku, co się opłaciło w późniejszych minutach. Na 2:2 trafił Sławomir Pertek, a chwilę przed końcem, szale zwycięstwa przechylił Norbert Pertek. Trzy punkty wróciły do Kwilcza, dając utrzymanie, a GKS Golęczewo w ostatecznym rozrachunku spada do klasy B. Wraz z GKS-em, z A klasą pożegnał się Orkan Objezierze i KS Sieraków (klasa B)Na tapetę trafia zaległy mecz 25 kolejki z Orłem Słopanowo. Mecz rozegrany został w środę o godzinie 18:30. W meczu padło aż siedem bramek, ale ostatecznie Warta wróciła bez punktów z gminy Obrzycko. Warta potrafiła ze stanu z 3:1 doprowadzić do 3:3, lecz niestety straciła bramkę w ostatnich minutach dla Warty zdobywali: Patryk Gapski, Kamil Cop, Sebastian Chrzypsko Wielkie (klasa B)Płomień rozgrywał swój mecz w sobotę o 16:00, a nie tak jak reszta zespołów, obligatoryjnie w niedzielę o 12:00. Swój ostatni mecz w sezonie rozgrywali w Bytyniu z KS Gaj Wielki. Gospodarze tego meczu jeszcze mieli zachować dobry rezultat na koniec sezonu, więc ten mecz miał charakter poprawienia swoich statystyk. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 3:2, a w drugiej bardziej skuteczni byli gospodarze i mecz ostatecznie zakończył się wynikiem 7:3. Bramki dla Płomienia Chrzypsko Wielkie zdobyli: Adam Ślusakowicz dwie oraz Artur II Międzychód (klasa B)Mecz dwóch drużyn z czołówki tabeli. Warta II rozgrywała mecz na ciężkim terenie w Bininie. Tylko jedna drużyna wywiozła stamtąd komplet punktów i były to Orły Pniewy. Atut boiska był kluczowy i to Grom Binino był stroną ofensywną w tym spotkaniu. Do 70 minuty Grom prowadził aż 4:0. Jedynie jak odpowiedziała Warta to gol w 80 minucie autorstwa Mariusza Dziurleji. Niestety, podopieczni Patryka Dacha wrócili do domu bez zdobyczy Sieraków - Orzeł Łowyń (klasa B)Mecz idealnie wpasowujący się w realia ostatniej kolejki. Warta chciała zrewanżować się za wynik w Łowyniu, a Orzeł chciał za wszelką cenę utrzymać siódme miejsce w tabeli. Świetnie w mecz weszli gospodarze. W ósmej minucie w polu karnym fauluje Dominik Genc i sędzia tego spotkania, Patryk Wyrębski, wskazuje na jedenasty metr. Pewnie wykorzystuje go Bertrandt i Warta wyszła na prowadzenie. Minutę później nieco wysuniętego bramkarza Orła dostrzegł Igor Przybylak i obrońca Warty huknął jak z armaty z wysokości czterdziestego metra, podwyższając wynik spotkania na 2:0. Orzeł od razu odpowiedział golem autorstwa Pawła Kustra, który wykorzystał lukę w obronie. Podopieczni Sławomira Hajdamowicza najprawdopodobniej głową byli jeszcze gdzieś indziej, ponieważ w 17 i 23 minucie już było 4:1. Dwa trafienia zaliczył Bertrandt i automatycznie zrównał się liczbą bramek z liderującym Maciejem Gieremkiem. Blisko podwyższenia prowadzenia był Łukasz Szopny, lecz piłka po próbie wkręcenia z rzutu rożnego wylądowała na poprzeczce. Po czwartej straconej bramce Orzeł dopiero się ocknął. Za strzelanie wziął się Paweł Kuster i to właśnie wychowanek Warty Sieraków skompletował hattricka, jednocześnie doprowadzając stan rywalizacji na 3:4. Pod koniec pierwszej połowy swoją okazje w końcu wykorzystał Gieremek i w Sierakowie faktem stał się wynik remisowy. Aż osiem bramek zobaczyliśmy w pierwszej drugiej odsłonie obie drużyny obniżyły loty, nie szturmując bramki przeciwników. Wysoka temperatura na boisku nie była zwolennikiem płynnej i równej gry przez całe dziewięćdziesiąt minut. Bramkę zobaczyliśmy kwadrans po gwizdku rozpoczynającym drugą połowę. Mocnym strzałem w długi róg popisał się Gieremek i drużyna z Łowynia po raz pierwszy wyszła w tym meczu na prowadzenie. Im dłużej trwał mecz, tym coraz ciężej grało się na stadionie przy ulicy Dworcowej. Pod koniec meczu to Orzeł przycisnął i zabrakło tylko szczęścia, aby przypieczętować wynik w regulaminowym czasie gry. Próbował między innymi Maciej Gieremek, Mikołaj Kowalczyk, czy wprowadzony w drugiej połowie Karol Majchrzak. Kropkę nad i dopiero w doliczonym czasie gry postawił Gieremek, który na raty pokonał Krzysztofa Pluskotę. Ostatecznie wynik powtórzy się z Łowynia, przy czym to goście wracali w lepszych nastrojach do domu, a Maciej Gieremek, z 39 trafieniami, został najlepszym strzelcem PROTON klasy B w grupie 3. Szczegółowe podsumowanie w najbliższych ofertyMateriały promocyjne partnera Czwartek, 21 lipca 2022 r. 11:00 Bodziach, źródło: scena kibicowska nie jest tak dobrze zorganizowana jak w krajach sąsiadujących, ale jednak posiadają kilka ekip na przyzwoitym, wydawało się, poziomie. Nie jest żadną tajemnicą, że najliczniejsze grono fanatyków posiadają dwie ekipy z albańskiej stolicy - KF Tirana (z ekipą Tirona Fanatics) oraz Partizani Tirana (z ekipą Ultras Guerrils). Fotoreportaż - 91 zdjęć BodziachaJak się jednak przekonaliśmy, ekipy te może i mają niemałe grono kibiców w Tiranie, jednak uaktywnia się ono głównie przy okazji ciekawszych meczów. A tych... jest jak na lekarstwo, bowiem zaliczyć do nich można mecze derbowe (czyli dwa-trzy w sezonie, wliczając rywalizację w krajowym pucharze) oraz europejskie puchary, w których albańskie drużyny nie grają zbyt długo. Doskonale pamiętamy bowiem, że na meczu Kukesi z Legią (w Tiranie) Albańczycy pokazali swój "charakter", rzucając kamieniami, co doprowadziło do przedwczesnego zakończenia spotkania. W pierwszy weekend kwietnia udaliśmy się w kilka osób do Albanii, zobaczyć tamtejszy ruch kibicowski na własne oczy. Niestety, weryfikacja nie wypadła najlepiej. Mecze ligi albańskiej rozgrywane są z reguły od soboty do poniedziałku, a dokładny rozkład jest znany dopiero kilka dni wcześniej. To nie ułatwia sprawy pod kątem planowania. Zresztą wybór weekendu meczowego też nam się przesunął ze względu na zmienione terminy lotów krajowego przewoźnika. Ostatecznie do Tirany udaliśmy się w sobotę i bezpośrednio z lotniska, z bagażami udaliśmy się na trwający już mecz koszykówki w albańskiej ekstraklasie, pomiędzy Partizani Tirana (najbardziej utytułowany albański klub w kosza) i Dinamem Tirana. Spotkanie rozgrywano w 4-tysięcznej hali Asllan Rusi Sports Palace. Ostatni raz obiekt tej "klasy" miałem okazję oglądać w Prisztinie. Hala wybudowana w 1963 roku do dzisiaj nie przeszła choćby drobnego remontu, co widać na każdym kroku. Na co dzień służy zresztą zarówno Partizani, jak i Dinamu, jak również siatkarskiej drużynie ze stolicy. Wstęp na "wielkie derby" jest oczywiście bezpłatny, ale myliłby się ten, kto pomyślałby, że nie zajrzy nań nawet pies z kulawą nogą. Otóż prestiż rozgrywek jest w Albanii taki, że jeden z kibiców na mecz faktycznie przyszedł z czworonogiem, który całe spotkanie spędził na trybunach. Na widowni zebrało się niespełna 150 osób, które bez większych emocji przyglądały się występowi drużyn z samego dołu tabeli albańskiej ekstraklasy... liczącej sześć zespołów (z czego trzy z Tirany). Właściwie widząc poziom spotkania (wygranego przez gospodarzy 67:59), można by pozwać właściciela czworonoga za znęcanie się nad zwierzęciem. Ciężko oglądało się wyczyny obu drużyn. Co poniektórzy przysnęli na trybunach, inni palili fajki, co jeszcze do niedawna miało miejsce również w Serbii na sportach halowych. Po takiej sportowej uczcie aż chciało się następnego dnia ruszyć na kolejne sportowe podboje. Gwoli ścisłości - Dinamo zajęło ostatnie miejsce w lidze i spadło na zaplecze ekstraklasy (tak, jest taki poziom w Albanii), zaś Partizani skończyło rozgrywki na przedostatniej pozycji i zagrało baraże o utrzymanie, w których przegrało (0:2) z Besëlidhja Lezhë, i również spadło z ligi. Plany na niedzielę były jeszcze bardziej ambitne. Otóż w związku z tym, że w kalendarzu meczowym tego dnia jedyne spotkanie piłkarskiej ekstraklasy rozgrywane było w nadmorskiej miejscowości Durrës, tam właśnie ruszyliśmy. Przejazd autobusem zajął niespełna godzinę. Najpierw, po wcześniejszym zapoznaniu się z zasyfionymi plażami nad Adriatykiem i skosztowaniu świetnego obiadu za pół darmo, ruszyliśmy na stadion Niko Dovana, gdzie swoje mecze rozgrywa miejscowy klub Teuta. Kiedyś działała tu ekipa Djemt e Detit, ale obecnie ruchu kibicowskiego nie uświadczymy w całej nadmorskiej miejscowości. Sporych rozmiarów stadion zgromadził tylko kilka setek kibiców, pomimo faktu, że wejściówki nie należały do zbyt drogich. Teuta podejmowała Skënderbeu Korçë, którego kibice nie pofatygowali się na wyjazd (200 km). Na stadionie nie uświadczyliśmy żadnych atrakcji kibicowskich, a poziom piłkarski równie usypiający co sobotni mecz kosza. Na obiekcie nie tylko brak jakiegokolwiek cateringu, ale i... toalet. Pytani o WC, lokalsi wskazali miejsce za schodami, oczywiście niezabezpieczone w żaden sposób. Ale któż by się tym przejmował. Najważniejsze, że na murawie znajduje się stanowisko VAR i nawet siedziała w nysce ekipa, rzekomo obsługująca ten system. Fascynujące spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem. Jako że atrakcji wciąż nam było mało, prosto ze stadionu ruszyliśmy czym prędzej do oddalonej o półtora kilometra hali, gdzie miejscowi koszykarze Teuty Durres podejmowali Kamzę Basket (również ekstraklasa). Obiekt Ramazan Njala Sports Palace może pomieścić 2 tysiące kibiców i jest równie "nowoczesny" co ten w Tiranie. Z tym, że został wybudowany blisko 100 lat temu, więc i syf jest tam odpowiednio większy. Wystarczy zerknąć na sam parkiet i kosze... Do hali dotarliśmy dokładnie w przerwie spotkania i w drodze na trybuny (tak, wstęp również niebiletowany) mijaliśmy się... z koszykarzami obu drużyn zmierzającymi do szatni. Z parkietu muszą oni bowiem wskoczyć na trybunę i stamtąd schodami mogą udać się do swoich pomieszczeń. Obie drużyny miały w swoich składach Amerykanów, ale poziom ich gry momentami doprowadzał do łez. Żeby jednak nie było - okazuje się, że mieliśmy okazję podziwiać zespół aktualnego mistrza Albanii w kosza - Teuta na koniec sezonu pokonała w play-off Kamzę, a w finale Vllaznię. Po meczu nie pierwszy i nie ostatni raz zorientowaliśmy się, że albańskie rozkłady jazdy mają niewiele wspólnego z rzeczywistością. Ostatnie autobusy odjechały już wcześniej do Tirany, więc pozostał nam powrót dwiema taksówkami. Na szczęście w bardzo rozsądnej cenie. W samej Tiranie nie dane nam było podziwiać żadnego meczu, a wszystko za sprawą finału Ligi Konferencji rozgrywanego na stadionie narodowym, gdzie w ostatnich miesiącach przeniosły się wszystkie drużyny ze stolicy - Partizani, KF Tirana i Dinamo. Jako że stadion narodowy został przekazany UEFA dobrych kilkanaście tygodni przed finałem Conference League, miejscowe drużyny skazane były na granie meczów w Elbasanie lub też innych obiektach kilkadziesiąt kilometrów dalej. Inna sprawa, że stadion narodowy nijak się ma do zainteresowania sportem w Albanii i dla klubów byłoby zdecydowanie lepiej korzystać ze swoich dotychczasowych, oldschoolowych stadionów, a ten nowy, wyglądający z zewnątrz jak biurowiec, wykorzystywać co najwyżej na wzbudzające większe zainteresowanie derby (Partizani z KF). W poniedziałek mieliśmy w rozkładzie jeden, ostatni mecz podczas naszego pobytu - Partizani Tirana - Laci w Elbasanie. Aby nie tracić całego dnia, z rana ruszyliśmy busikiem do "miasta tysięcy okien" - Beratu, znajdującego się od kilkunastu lat na liście UNESCO. Lokalny klub, Tomori Berat posiada stadion na 14 tysięcy kibiców i obecnie występuje na zapleczu ekstraklasy. Niestety, akurat grał wyjazdowy mecz w dalekiej, znajdującej się na południu kraju Sarandzie. Kiedyś posiadali nawet ekipę "Mistrecet", ale od dłuższego czasu o ich działalności nie słychać. Już po przybyciu na miejsce okazuje się, że połączenia z Beratu z Elbasanem (widniejące w rozkładzie jazdy na dworcu) są fikcją. Na szczęście, później z pomocą przyszedł nam jeden (właściwie to jedyny) taksówkarz w tej mieścinie. Nie do końca dowierzał, po jakiego ch... zamierzamy jechać do Elbasanu, gdzie nie ma nic ciekawego, ale po wykonaniu kilku telefonów i upewnieniu się, że drugiej taksówki nie skołuje, zgodził się zabrać naszą piątkę swoim żółtym dyliżansem. W tych mało komfortowych warunkach przyszło nam podróżować przez albańskie bezdroża blisko półtorej godziny... Ale czego się nie robi dla odpowiedniego piłkarskiego skautingu? Stadion im. Ruzhdi Bizhuta (na cześć byłego piłkarza KS Elbasani) w Elbasanie może pomieścić 12 800 widzów i posiada jedną całkiem nowoczesną (jak na Albanię) trybunę oraz całą resztę nieużywaną na co dzień. Bilety na mecz wyjątkowo drogie - aż czterokrotnie więcej zapłaciliśmy za nie w porównaniu z tymi w Durres. W dodatku przy wejściu ochrona skrupulatnie sprawdza i nie chce wpuścić np. z powerbankiem. Dopiero, gdy dowiedzieli się skąd przybyliśmy na piłkarski szlagier, z uśmiechem na ustach wpuścili z całym dobytkiem. Jako że Partizani to jedna z dwóch najlepszych kibicowsko ekip w kraju, można się było spodziewać jakichkolwiek kibicowskich atrakcji. I Ultras Guerrils na mecze do Elbasani jeździli (ok. 45 minut jazdy z Tirany), tyle że poniedziałkowy termin (mecz o 17:45) nie do końca im przypasował i nawet organizowany przez klub za niewielką opłatą transport autokarowy nie przyciągnął zbyt wielkiej grupy. Ostatecznie po kilkunastu minutach gry na trybunie odkrytej zasiadło ok. 30 fanów czerwono-żółto-białych. Wywiesili jedną, swoją główną flagę, mieli też flagi na kijach, którymi machali przez większość meczu... W ciszy! I tak przez cały mecz. Łącznie na trybunach zebrało się nie więcej niż 500 osób. Tym razem doczekaliśmy się pierwszych bramek na albańskiej ziemi - spotkanie zakończyło się wygraną gospodarzy 2-1. Tyle, że znając już rozkład jazdy lokalnych autobusów, musieliśmy opuścić stadion kilkanaście minut przed końcem, aby wrócić do Tirany ostatnim kursem. Na koniec naszej albańskiej przygody mieliśmy jeszcze okazję odwiedzić parę sportowych przybytków - Farie Hoti Sports Palace, czyli mogącą pomieścić 1 200 widzów halę, w której występuje KB Tirana (Tirona Fanatics prowadzi doping tylko na najważniejszych meczach kosza, czyli przede wszystkim na derbach z Partizani). Później udaliśmy się na stadion Selmana Stërmasiego (imienia znanego w Tiranie piłkarza i trenera), który może pomieścić 12,5 tys. widzów, ale dziś na nim nie są rozgrywane mecze najwyższej klasy rozgrywkowej. Na obiekt wbiliśmy jak w "Rejsie" - służbowo, na statek. A kiedy gospodarz obiektu początkowo chciał nas wyrzucić, zapytał skąd przybyliśmy. "Legia? Varsovia? Ernest Muci?" - no i po chwili byliśmy honorowymi gośćmi. Sympatyczny Albańczyk opiekujący się stadionem pokazał, że Misiowa "spychologia" jest wciąż aktualna. W stylu "ten pan co tu był, potrzebny jest", zawołał jegomościa będącego niżej w hierarchii, który wydał polecenie kolejnemu, by czym prędzej przynieść dla przybyłych gości z Legii lokalne piwo. Nie mogło zabraknąć opowieści o Erneście Mucim, który wychował się na tym właśnie stadionie, co powtarzał nam z pięćset razy, przy okazji pokazując filmy kibicowskie z ostatnich derbowych meczów - zarówno tych rozgrywanych już na stadionie narodowym, jak i tych jeszcze ze starego stadionu Selmana Stermasiego. Na koniec docieramy pod najbardziej nowoczesny stadion w Albanii - Arena Kombëtare, zwany obecnie ze względów sponsorskich "Air Albania Stadium", który został otwarty w listopadzie 2019 roku. Może pomieścić 22 300 widzów, a 25 maja tego roku rozegrano na nim finał Ligi Konferencji. Niestety, bez udziału Legii. Roma pokonała Feyenoord 1-0 w obecności 19,5 tys. kibiców. Z zewnątrz prezentuje się jak jakiś biurowiec - w niczym nie przypomina stadionu piłkarskiego. Jego pojemność również nijak się ma do zainteresowania meczami lokalnych drużyn. Powyżej 10 tysięcy fanów pojawia się tylko i wyłącznie na derbach Partizani z KF Tirana lub na ciekawszych meczach reprezentacji. Te dwie ekipy zdecydowanie wiodą prym pod względem kibicowskim w całym kraju. Na mieście nie widać zbyt wielu akcentów kibicowskich - graffiti ani barw klubowych. KF Tirana trzymają z ekipą "Plisat" z Prisztiny. I można powiedzieć, że w Kosowie ruch kibicowski jest zdecydowanie bardziej rozwinięty. W Albanii wygląda jakby coraz mniej ekip miało ochotę do regularnego działania. Co nieco dzieje się jeszcze na Vllaznii Szkoder, na Skenderbeu Korcza (ekipa Ujqit e Dëbores), Kukesi (Armata Veriut) czy Flamurtari (Flota Kuq e Zi). Niewiele, naprawdę niewiele. Fotoreportaż - 91 zdjęć Bodziacha

mecz dwóch lokalnych drużyn